7 sposobów na zwiększenie szczęścia i Twojej dopaminy

Dopamina to ważny chemiczny przekaźnik, który spełnia bardzo wiele funkcji w naszym mózgu. Angażuje się w procesy pamięciowe, wpływa na naszą motywację i na to, że możemy w pełni skupić się na zadaniach. Jednym słowem – nasza motywacja, mobilność i emocje to kwestie, których bez prawidłowego poziomu mogą zupełnie się rozjechać, a w finale my tracimy chęć i energię do działania. Nastrój spada, pojawia się depresja… Chociaż istnieją leki na receptę, które wyrównując poziom dopaminy pomagają leczyć wahania nastroju, my podpowiadamy, w jaki sposób naturalnie, bez chodzenia do lekarza,  zwiększyć jej poziom w naszym organizmie. 

Co się dzieje w momencie kiedy duża ilość dopaminy zostaje uwolniona do mózgu? Najprościej rzecz ujmując w naszym mózgu pojawia się głębokie poczucie szczęścia, co z kolei motywuje nas do powtórzenia czynności, która ten wyrzut wywołała. W normalnych przypadkach poziom dopaminy jest regulowany w obrębie układu nerwowego, jednak w dzisiejszych czasach coraz częściej zdarza się, że poziom ten staje się zbyt niski. Skutkuje to obniżeniem nastroju, spadkiem motywacji i falą pesymizmu. Jeżeli poziom dopaminy długo utrzymuje się w dolnych normach może to stanowić prostą drogę do depresji i innych chorób. Jej niedobór odgrywa bowiem bardzo istotną rolę w rozwoju takich przypadłości jak choroba dwubiegunowa, ADHD, Alzheimer i Parkinson. Bez odpowiedniego poziomu dopaminy ciężko jest utrzymać równowagę emocjonalną i zdrowy dystans do swojego życia. 

Na szczęście istnieje dosyć dużo naturalnych sposobów, dzięki którym możemy samodzielnie podnieść poziom tego przekaźnika w organizmie i znowu cieszyć się życiem. Poniżej przedstawiamy siedem z nich. 

1. Aktywność fizyczna i regularne ćwiczenia

Nie jest tajemnicą, że regularne uprawianie sportu wpływa pozytywnie na nasze samopoczucie, mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego dlaczego. Wszystko w istocie zamyka się w towarzyszącemu im wzrostowi istotnych przekaźników mózgowych i hormonów. Są to nie tylko popularne w ostatnich czasach endorfiny, ale także właśnie dopamina oraz serotonina. Wszystkie razem prowadzą one do wyraźnej poprawy nastroju. Szczególnie skuteczne są w tym wypadku ćwiczenia aerobowe, które angażują większość partii mięśni oraz w dużym stopniu dotleniają organizm. Pierwsze efekty da się zauważyć już po pierwszych dziesięciu minutach ćwiczeń. Dotlenienie całego organizmu sprawia, że po dwudziestu minutach poziom dopaminy oraz innych istotnych przekaźników i hormonów osiąga swój szczyt. 

2. Ograniczenie kofeiny 

Kto z nas może bez problemu wyobrazić sobie poranek bez szklanki parującej pysznej i mocnej kawy? W dzisiejszych czasach coraz mniej osób. Żyjemy w biegu, nierzadko brakuje nam czasu na sen, staramy się nadążyć za codziennością i obowiązkami, a kawa to nieodłączna towarzyszka tego wyścigu. Niestety, rzadko kto zdaje sobie sprawę z tego, że kofeina jest antynutrientsem. Co to znaczy? Przede wszystkim działa ona negatywnie na receptory ośrodkowego układu nerwowego poprzez blokowanie ich. Nie oznacza to oczywiście, że mamy zupełnie rezygnować z kofeiny. Warto jednak spożywać ją w rozsądnych ilościach, przede wszystkim ze względu na to, że  dosyć łatwo wyrobić sobie na nią tolerancję. Pijmy więc dobrego rodzaju espresso, ponieważ w rozsądnych ilościach może ono wpłynąć pozytywnie na nasz nastrój. 

3. Pamiętajmy o kurkumie

Ta niepozorna przyprawa może być prawdziwym wybawieniem w okresach obniżonego nastroju. Wszystko dzięki zawartej w niej kurkuminie, której działanie na nasz mózg jest nie do przecenienia. Przede wszystkim moduluje ona poziom neuroprzekaźników. Odbywa się to poprzez hamowanie monoaminooksydazy. Enzym ten wpływa negatywnie na wydzielanie się dopaminy, ale także blokuje endorfinę i noradrenalinę. Włączając kurkumę do swojej diety robimy, więc przysługę swojemu dobremu nastrojowi. 

4. Nie uciekajmy przed słońcem 

Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że miesiące jesienne i zimowe nie są najlepszym okresem dla naszego dobrego samopoczucia. Wychodzimy z domu kiedy jest ciemno i niekiedy wracamy już po zachodzie słońca. Dni są zimne, mokre i… ciemny. A tymczasem to właśnie słońce ma nieoceniony wpływ na produkcję dopaminy. Ekspozycja na słońce znacznie zwiększa jej wydzielanie się. Jeśli więc tylko mamy taką możliwość wypuśćmy się na urlop do ciepłego kraju albo rozważmy suplementację witaminy D. 

Przy suplementacji Witaminą D, pamiętaj o wpływie niedoboru magnezu na jej syntezę. Organizm nie może wykorzystywać Witaminy D bez magnezu.

5. To jak śpimy ma znaczenie

Higiena snu to wyrażenie, które w dzisiejszych czasach słyszał chyba każdy. Nasz zegar biologiczny ma nieoceniony wpływ na organizm, dlatego bezsenność jest prawdziwym wrogiem dobrego samopoczucia. Naukowcy udowodnili, że poziom wydzielania się dopaminy zależny jest od rytmu naszego snu. Najwięcej pojawia się jej rano kiedy powinniśmy być wypoczęci i skorzy do działania. Opada ona natomiast pod wieczór w momentach gdy powinniśmy szykować się do snu. Ogromnym wrogiem dopaminy są bezsenne noce. Według badań pozostawanie w stanie czuwania przez całą noc sprawia, że liczba receptorów dopaminy w mózgu zostaje gwałtownie ograniczona i znów wzrasta dopiero najbliższego dnia rano. Postarajmy się więc chodzić spać i wstawać mniej więcej o tym samych godzinach. BHP snu lub higienia snu, pomaga warto.

6. Nie zapominajmy o probiotykach

Probiotyki do podawane doustnie żywe kultury bakterii, których zadaniem jest działanie w przewodzie pokarmowym poprzez dostarczanie właściwej flory jelitowej. Jaki jednak związek mają jelita z dopaminą, która przecież wydziela się w mózgu? Zrozumienie tego związku jest bardzo istotne, bowiem jelita mają niebagatelny wpływ na nasz nastrój, motywacje, pozytywne myślenie, a także na leczenie poważnych stanów depresyjnych. Dzieje się tak dlatego, że to właśnie tak wydzielana jest duża część serotoniny. Istnieją badania, które wskazują na związek dobrej kondycji jelit z wydzielaniem się dopaminy. Badania trwają i ich ostateczne wyniki nie są jeszcze znane, jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że związek pomiędzy probiotykami a wydzielaniem się dopaminy jest większy niż początkowo mogło nam się wydawać. W końcu jelita to nasz drugi mózg.

7. Spożywajmy duże ilości białka

Dopaminę produkują dwa aminokwasy:  fenyloalanina i tyrozyny, które można odnaleźć w produktach bogatych w białko. Nie trudno więc dostrzec w tym pewnego związku przyczynowo-skutkowego. Spożywanie dużej ilości potraw bogatych w te aminokwasy może znacznie zwiększyć poziom wydzielania się tego neuroprzekaźnika. Należy oczywiście unikać monodiety i dbać o to, aby nasz jadłospis był jak najlepiej zbilansowany, jednak uciekanie od białka może bardzo negatywnie wpłynąć na nasz codzienny nastrój. 


Poznaj sekrety trawienia zapisując się na newsletter Fundamenty Zdrowia

One Comment

  1. Tylko jakie dawki kurkumy trzeba stosować?

Leave a Comment

Your email address will not be published.