Jak gotować przeciwzapalne warzywa? Aby nie straciły swoich wartości.

Warzywa w mrocznej porze Jesieni – jak ugotować, aby nie straciły swoich właściwości?

Istnieje wiele powodów, przez które bez trudu można obrazić się na jesień. Precjoza tej pięknej, kolorowej pory roku na szczęście się do nich nie wliczają – te precjoza, to owoce i warzywa. Jest to całkowicie inna szkoła jazdy, niż w porze letniej, gdzie większość potraw barwi się smakami kwaśnymi i lekkimi. Nasza pora roku jest jakże emocjonująca – jeśli już słodka, to w najwyższym tego słówka słodkiego znaczeniu. Rozgrzewająca, sycąca i przede wszystkim powabna.  Nie można jej nie lubić kiedy nadchodzi moment, aby zasiąść przy rodzinnym stole i uśmiechnąć się, kiedy na widelec nabiera się to, co najlepsze wycisnąć można z tej ponurej w swym mroku jesieni. Chcesz dowiedzieć się więcej o tym, w jaki sposób przygotować potrawy z obecnych warzyw i owoców, aby nie utraciły one tych wszystkich witamin i mocy, która uodparnia twój organizm?

Kurkuma, Cynamon i Imbir

Liczne, spośród potraw, które szczególnie sobie umiłowaliśmy, nie tyle co zapewniają wybitny smak, co uodparniają organizm przeciwzapalnie. Aromatyczna, ziemista kurkuma… mmm. Nie tylko jest znakomita w połączeniu z resztą wielu potraw, ale jest najlepiej przebadaną przyprawą przeciwzapalną na świecie. Często i gęsto doprawiaj nią przede wszystkim warzywa z niewielkim dodatkiem pieprzu i zimnotłoczonego, roślinnego tłuszczu. Cynamon znany jest już od wielu tysięcy lat, już nawet w starożytnym Egipcie go stosowano – co ciekawe – nie tylko jako przyprawę. Stanowił ważny składnik kosmetyków, leków i środków balsamujących. Swego czasu ceniono go tak bardzo, iż cena za tej rarytas potrafiła przyćmić kuriozalną cenę złota. Robi wrażenie, prawda? W naszym wypadku najważniejszy jest kwas cynamonowy, który działa przeciwzapalnie. Właśnie dzięki temu czynnikowi przyprawa ta pomaga w tłuczeniu krwi przez organizm, zwiększając jej drożność i odciążając lekko serce. Dodaj sobie przeciwzapalną moc, przyprawiając potrawy tą, jakże wykwintną przyprawą, jaką jest właśnie cynamon. Nie długo trzeba przekonywać, aby mówić o Imbirze w tematach pochodnych zdrowiu. Wielu na pewno słyszało w swoim życiu o babcijnych sposobach na przeziębienie, czy zbicie gorączki – i definitywnie musiał znajdować się tam imbir. Nie trzeba doszukiwać się długo prawdy. Imbir jest szczególnie dobry dla naszego zdrowia i odporności. Są w nim zawarte: gingerol, paradol i szoagol, będące aktywnymi substancjami odpowiedzialnymi za przeciwzapalne właściwości tego właśnie korzenia. Udowodniono między innymi, iż imbir mocno wstrzymuje produkcję cytokin prozapalnych. Wydaje się to być proste i takie właśnie jest, aczkolwiek bardzo… korzystne, nie? Według naukowców, imbir skutecznie działa także przeciwbakteryjnie wobec licznej rzeszy bakterii odpornych na leki stosowane klinicznie. Mądrzy rozsądzili, że w imbirze drzemie wielki potencjał leczenia drobnoustrojów. Szczególnie dobrze działa on w koktajlach, herbatach, innych ciepłych napojach, czy niektórych potrawach. Te trzy przyprawy, tj. Kurkuma, Cynamon i Imbir powinny zdecydowanie przewodzić przyprawianiu przez nas posiłków podczas mroków jesieni.

Jesienne zupy

Potencjał zdrowia jaki niesie jesień możesz zawsze zamienić w pożywną i syta zupę! Nic nie uratuje już twojej zupy, jeżeli od samego początku podejdziesz do tematu w niewłaściwy sposób. Zatem jak to ugryźć?

Znaczna większość potraw przygotowywanych w temperaturach wysokich ma duży współczynnik tworzenia ubocznych produktów rakotwórczych, zamieniając to, co wcześniej nazwać było można jakościowym półproduktem w bezsensowne, puste kalorie. Podczas, kiedy białka i tłuszcze wchodzą w konfrontację z wysoką temperaturą, tworzą się reakcje chemiczne, które finalnie wytwarzają związki nazywane AGEs, czyli końcowymi produktami glikacji. Ta nazwa, to żaden zbieg okoliczności. Są to szkodliwe toksyny, które mocno przyspieszają starzenie się zwiększając stres oksydacyjny i stany zapalne w zdrowym organizmie. UWAGA! Dodawanie cukru jeszcze bardziej pogarsza sytuację!

O wiele lepiej skupić się wcześniej na zmniejszeniu temperatury i gotować wolniej, aby obróbka cieplna nie była tak nagła. Znacząco powinno to poprawić walory smakowe, ale przede wszystkim zdrowotne zupy. Warzywa znane nam z jesiennych ogródków (poniekąd ze sklepów), będą wyjątkowo zobowiązane wobec Was – tak samo, jak zdrowie, o które dzięki temu zadbasz.

Namaczanie przed gotowaniem

Ziarna, nasiona, rośliny strączkowe i orzechy – wydają się być zdrowymi produktami, pełnowartościowymi i wręcz wspaniałymi dodatkami do zup. Taka też jest prawda. Możemy łatwo je strawić, kiedy przed ugotowaniem będą namoczone. Wszystko dlatego, że zanurzenie w wodzie tych produktów daje spore podobieństwo do procesu kiełkowania. Pomaga przy okazji dezaktywować inhibitory(niektóre) składników odżywczych, tj. kwas fitynowy. Uwalniają znacznie więcej ważnych składników odżywczych i działa pobudzająco na enzymy, które właśnie swoją drogą pomagają strawić je organizmowi. Długość moczenia może różnić się w zależności od tego, jaki obieramy za cel produkt, a także z jaką temperaturą wody pracujemy. Zwykle powinno być to od dwóch, do ośmiu godzin. Na koniec wystarczy opłukać namoczone produkty i przygotować je podczas gotowania.

Nie, dla dużego ognia

Nie możemy także pozwolić na to, aby zanurzać warzywa bezpośrednio we wrzącej wodzie, następnie w ten sposób gotować. Wiele substancji odżywczych, głównie witaminy B, czy C – wypłukują całkowicie się za pośrednictwem wody, przez co tracą swoje naturalne właściwości – na których przecież najbardziej nam zależy. Kiedy odlejesz wodę po takim zagotowaniu, po prostu wypuścić nasze cenne odżywcze precjoza w kanał. Utratę właściwości odżywczych powodować może również blanszowanie. W takim wypadku efekty są nieco mniejsze, niż przy dłuższym gotowaniu. Warto dla alternatywy ugotować je na parze (lepiej nie opiekać), aby kolejno użyć ich do np. zupy kremowej. Takie działania powodują utratę większej ilości składników odżywczych. Cenną radą jest dodawanie do zup tłuszczu wysokiej jakości, który zdecydowanie pomoże organizmowi przyswoić poniektóre wartościowe składniki odżywcze.

Dopasuj odpowiednie tłuszcze

Organizm człowieka nie jest przyzwyczajony do magazynowania znacznej ilości witamin, więc ich nadmiar wydalany jest poprzez pot, czy mocz. Całkiem inaczej wygląda to na przykładzie witamin, które rozpuszczają się w tłuszczach (A, D, E, K), są wtedy odkładane w tkance tłuszczowej oraz wątrobie, a które w wymagają zdrowych tłuszczy w celu odpowiedniego przyswojenia.

Oleje (niektóre), pomimo, że świetnie działają na zimno, czy to z sałatką, czy jako prosty dodatek do potrawy, która jest już gotowa – są całkowicie beznadziejne do gotowania. Mówimy teraz o wszelkich olejach orzechowych, oleju lnianym, oleju konopi, czy oleju z sezamu. Wielonienasycone tłuszcze, o których mówimy utleniają się właśnie pod wpływem wyższej temperatury, a wtedy zmieniają się w naprawdę szkodliwe związki. Inaczej jest, gdy zostaną użyte jedynie do przyprawienia gotowych już (ugotowanych) potraw. W takim wypadku mają rację bytu, dostarczając liczne, korzystne dla nas składniki odżywcze i zdrowe tłuszcze. Nie wspominając już o znakomitym smaku. Idealnie sprawdzają się w przypadku zimnych dań i sałatek.


Poznaj sekrety trawienia zapisując się na newsletter Fundamenty Zdrowia

Leave a Comment

Your email address will not be published.